Czas zadumy w duchu less-waste.

Już za kilka dni nasze cmentarze znów rozświetli blask palących się zniczy. Większość z nas odwiedza wtedy groby rodziny czy znajomych, najczęściej kilka, i zapala tam znicz czy kładzie kwiaty. Ale czy zastanawiamy się przy tym nad środowiskiem? Często umyka nam ten wątek, mimo że w innych strefach życia staramy się minimalizować nasz wpływ na środowisko. Zastanówmy się więc, jak możemy przeżyć ten czas zadumy mając w myślach również naszą planetę. Zachęcamy do wprowadzenia choć jednej zmiany do swoich planów, lub jeśli ktoś chce, przedstawiamy też sposoby jak spędzić te dni w duchu less-waste.

Znicze

1. Umiar

Zastanówmy się, czy naprawdę 20 małych plastikowych zniczy musi stać na każdym grobie? Może lepiej np. w ramach rodziny czy grupy znajomych umówić się i kupić jeden większy i szklany? Czy musimy przystrajać grób aż czterema wiązankami? Przecież w te dni najbardziej liczy się moment zadumy i wspomnienia, a nie to, czy na grobie nie będzie wolnego miejsca. Może wprowadźmy inne tradycje tego dnia, np. obejrzyjmy wspólnie ulubiony film kolegi, powspominajmy babcię znad talerza szarlotki jej przepisu czy idźmy na spacer do parku i usiądźmy na ulubionej ławce dziadka? Otwórzmy album ze zdjęciami i powspominajmy nasze ulubione historie związane z bliskimi zamiast po prostu zapalać kolejnego znicza.

 

2. Wybierz (lub zrób) ekologiczne znicze

Znicz zniczowi nie równy, i nie chodzi tu tylko o wygląd. Są w nich istotne różnice jeśli chodzi o wpływ na środowisko. Znicze plastikowe bardzo rzadko nadają się do recyklingu i w dodatku mogą ulec nadtopieniu, stając się śmieciem i przy okazji uwalniając do środowiska szkodliwe substancje. Znicze szklane są już lepsze, ale również w większości przypadków szkło zastosowane do ich produkcji nie podlega recyklingowi. Mają natomiast dużą zaletę która zostanie omówiona później. Na uwagę zasługują również kamionkowe lub ceramiczne znicze sztormowe, często nazywane kopciuchami.

 

Ekologiczny znicz

 

Z punktu widzenia filozofii less-waste najlepsze są znicze wielokrotnego użytku z wymiennym woskowym wkładem lub zrobione przez nas z wykorzystaniem dostępnych materiałów – słoików, ceramicznych naczyń czy doniczek zalanych woskiem pszczelim lub sojowym. To wcale nie jest takie trudne – produkcji świec woskowych uczyliśmy w czasie naszych warsztatów a zasada jest taka sama!

 

3. Pomyśl o LEDach

Powoli przekonujemy się do LEDów w naszych domach i samochodach, czas pomyśleć o sztucznym płomieniu jako alternatywie dla migającego płomienia znicza. Jednak żywotność wkładów LEDowych zasilanych bateriami jest również ograniczona (choć producenci mówią o 20 a nawet 60 dniach), zwłaszcza, że są one wystawione na działanie pogody. O wiele atrakcyjniejszym i bardziej ekologicznym rozwiązaniem są znicze solarne, wykorzystujące naturalną energię płynącą ze słońca. Panel solarny zazwyczaj znajduje się na wieczku znicza a producenci zapewniają że mogą one nawet „płonąć” na grobie przez kilka lat. Oczywiście trzeba również zwrócić uwagę na materiał, z którego są one wykonane.

 

4. Ponowne użycie

Wypalenie się znicza nie powinno oznaczać dla niego automatycznego końca żywota i śmietnika! Duże szklane znicze, sugerowane wcześniej mają dodatkową zaletę – kiedy się wypalą, mogą być zabrane, umyte w ciepłej wodzie (nigdy w zmywarce, ponieważ mogą się odbarwić!) i wykorzystane ponownie, służąc nam właściwie cały rok. Zarówno znicze lane, jak i na wkłady mogą mieć wymienione wkłady lub zostać zalane ponownie (pozostałości w zniczach lanych można usunąć wrzątkiem).Starajmy się korzystać z tych zniczy tak długo jak się da. A jeśli znudzi nam się już dany styl, może warto się z kimś wymienić zniczem? Może oddajmy go komuś, kto będzie się jeszcze mógł nim nacieszyć? Na szczególną uwagę zasługują tu działania niektórych parafii, takich jak Secymin-Nowiny, które decydują się na budowę zniczodzielni, czyli regału/skrzynki/miejsca, w którym można zostawić znicze lub z którego można brać znicze. 

 

5. Ważne co palisz!

Patrząc na materiał w zniczach, warto zastanowić się nad jego pochodzeniem i właściwościami innymi niż tylko czas palenia. Parafina, składnik popularnych wkładów do zniczy, jest pochodną ropy naftowej. Podczas spalania, wytwarza szkodliwe i toksyczne węglowodory. Są one groźne w przypadku spalania parafiny w zamkniętych pomieszczeniach, ale można się pochylić również nad ich potencjalnym stężeniem na pięknie oświetlonym cmentarzu, zwłaszcza w warunkach sprzyjających występowaniu smogu.

Znicze produkowane z olei naturalnych (wkłady olejowe, stearynowe), choć reklamowane są często jako „ekologiczne”, są w większości pozyskiwane z oleju palmowego (czasami również kokosowego), którego pozyskiwanie wiąże się z wycinką (i podpalaniem) lasów tropikalnych na plantacje palm oleistych, co prowadzi do zmniejszenia terenów zielonych produkujących tlen, zwiększonej emisji dwutlenku węgla (w czasie wypalania), zubażania lokalnej flory i fauny (duże niebezpieczeństwo jest zwłaszcza dla zagrożonych wyginięciem orangutanów, słoni sumatrzańskich i indyjskich, tygrysów sumatrzańskich i panter mglistych) oraz ma negatywny wpływ na życie lokalnej społeczności.

Zdecydowanie najlepszym (choć najdroższym) paliwem dla zniczy jest wosk sojowy lub pszczeli, które są w 100 % naturalne i bezpieczne. Są one jednak bardzo wydajne - palą się 3 razy dłużej niż wkład parafinowy (i 2 razy dłużej niż stearyna). Dodatkowo w czasie spalania wosk pszczeli pięknie miodowo pachnie.

 

6. Kwiatki kwiatkom nie równe

Istnieje wiele sposobów na bardziej ekologiczne przystrojenie grobu kwiatami. Najprostszą opcją jest zmniejszenie ilości plastikowych kwiatów lub ich ponowne wykorzystanie. Idąc o krok dalej, możemy z nich zupełnie zrezygnować i zastąpić je kwiatami żywymi (zwróćmy tylko uwagę, by nie zawierały zbędnych plastikowych dodatków, typu folii, dekoracji czy wstążek), kwiatami doniczkowymi (a wtedy najlepiej w doniczkach ceramicznych lub przynajmniej ponownie wykorzystać doniczkę plastikową), bukietami z suszonych kwiatów (bardzo efektownie wyglądają) lub po prostu posadzić żywe kwiaty wokół grobu (np. wrzosy, będą wyglądały atrakcyjnie nawet jeśli uschną).

 

Plastik, wszędzie plastik

 

7. Pomyślmy o wszystkim

Odwiedzanie grobów to często całodzienna wycieczka. Pomyślmy o tym wcześniej i zabierzmy termos z kawą czy herbatą i wodę w bidonie. Dzięki temu nie będziemy kupować niepotrzebnie napojów opakowanych w plastik. Pomyślmy czy musimy jechać samochodem – często o wiele szybciej (i z całą pewnością bardziej ekologicznie) dojedziemy na miejsce komunikacją publiczną. Zabierzmy ze sobą na cmentarz wiadro czy torbę wielorazową i zapakujmy w nie śmieci, zamiast wyrzucać foliową torebkę. Znicze zapalmy wielorazową zapalniczką. Kupując sprzęt do porządkowania grobów, nie wybierajmy najtańszego a taki, który posłuży nam kilka sezonów (np. metalowy i drewniany) albo zobaczmy czy przy cmentarzu nie działa komunalna skrzynka do wypożyczania narzędzi.

 

8. Zabierz śmieci ze sobą

Jeśli to możliwe, nie wyrzucajmy ich do kontenera na cmentarzu. Niestety nadal przy większości cmentarzy znajdują się tylko zbiorcze kontenery na odpady, choć tak właściwie postawienie kosza na odpady bio, plastik i metal oraz szkło rozwiązałoby problem a segregacja odpadów nie jest w przypadku śmieci cmentarnych trudna – mamy albo znicz szklany, albo plastikowy, z metalowym lub plastikowym wieczkiem, kwiaty albo żywe (bio) albo sztuczne (plastik). Zabierzmy więc śmieci ze sobą i wrzućmy je do odpowiednich pojemników.

 

dr Karolina Mirowska / Centrum Nauki i Techniki EC1

 

Śmietniki cmentarne